Odprawa posłów greckich
Odprawa posłów greckich - Jan Kochanowski
(fragment)
PERSONY Antenor Aleksander, którego i Parysem zowią Helena Pani Stara Poseł Parysów Ulisses Menelaus Priamus, król trojański Kasandra Rotmistrz Więzień Chorus z panien trojańskich
Sprawa w Trojej
ANTENOR
Com dawno tuszył i w głos opowiedał,
Że obelżenia i krzywdy tak znacznej
Cierpieć nie mieli waleczni Grekowie:
Teraz już posły ich u siebie mamy,
Którzy się tego u nas domagają,
Aby Helena była im wydana,
Którą w tych czasiech przeszłych Aleksander,
Będąc w Grecyjej, gość nieprawie wiernygość nieprawie wierny — wyrażenie bardzo oględne, chodzi bowiem o złamanie prawa gościnności i wiarołomstwo, tłumaczy się jednak stylem tragedii rozgrywającej się w środowisku dworskim.,
Uniósł od męża i przez bystre morze
Do trojańskiego miasta przyprowadził.
Tę jeśli wrócim i mężowi w ręce
Oddamy, możem siedzieć za pokojem,
Lecz jeśli z niczym posłowie odjadą,
Tegoż dnia nowin słuchajmy, że Greczyn
Z morza wysiada i ziemię wojuje.
ObywatelCzuje o sobieCzuje o sobie — dba o swoją sprawę. widzę, Aleksander:
Praktyki czyniPraktyki czyni — praktykuje, tj. zjednywa sobie zwolenników, spiskuje., towarzystwa zbiera,
Śle upominki, aż i mnie nie minął;
A mnie i dom mój, i co mam z swych przodków,
Nie jest przedajno. A miałbych swą wiarę
Na targ wynosić, uchowa mię tego
Bóg mójuchowa… Bóg… — uchowaj Bóg, niech Bóg uchowa.. Nie ufa swej sprawiedliwości,
Kto złotu mówić od siebie rzecz każe.
Lecz i to człowiek małego baczenia,
Który na zgubę rzeczypospolitej
Podarki bierze, jakoby sam tylko
W cale miał zostać, kiedy wszytko zginie./ Ale mnie czas do rady, bo dziś król chce posły
Odprawować. Snąć widzę Aleksandra? Ten jest.
Aleksander, Antenor
Przyjaźń, SprawiedliwośćALEKSANDERPoczątek pierwszego epeisodionu (epeisodion — część dialogowa w tragedii greckiej, w przeciwieństwie do stasimonu, części wygłaszanej przez chór. Tragedia grecka składała się zazwyczaj z czterech, pięciu epeisodionów przeplatanych stasimonami.
Jako mi niemal wszyscy obiecali,
Cny Antenorze, proszę, i ty sprawie
Mej bądź przychylnym przeciw posłom greckim.
ANTENOR
A ja z chęcią rad, zacny królewiczekrólewicze — królewiczu.,
Cokolwiek będzie sprawiedliwość niosła
I dobredobre — dobro rzeczypospolitej naszej.
ALEKSANDER
Wymówki nie masz, gdy przyjaciel prosi.
ANTENOR
Przyzwalam, kiedy o słuszną rzecz prosi.
ALEKSANDER
Obcemu więcej życzyć niżli swemu
Coś niedaleko zda się od zazdrości.
ANTENOR
Przyjacielowi więcej niżli prawdzie
Chcieć służyć, zda się przeciw przystojności.
ALEKSANDER
Ręka umywa rękę, noga nogi
Wspiera, przyjaciel port przyjacielowi.
ANTENOR
Wielki przyjaciel przystojność: tą sobie
Rozkazać służyć nie jest przyjacielskanie jest przyjacielska — nie jest rzeczą przyjacielską..
ALEKSANDER
W potrzebie, mówią, doznać przyjaciela.
ANTENOR
I toć potrzeba, gdzie sumnienie płaciI toć potrzeba, gdzie sumnienie płaci — i to jest potrzebą (niebezpieczeństwem), gdzie chodzi o sumienie. Obaj rozmówcy sypią w rozmowie przysłowiami, osłaniającymi ich wzajemną niechęć, rozmowa zaś toczy się w krótkich, jednowierszowych zdaniach (tzw. stichomytia), dowodzących wzburzenia przeciwników..
ALEKSANDER
Piękne sumnienie: stać przy przyjacielu.
ANTENOR
Jeszcze piękniejsze: zostawać przy prawdzie.
ALEKSANDER
Grekom pomagać to u ciebie prawda.
ANTENOR
Grek u mnie każdy, kto ma sprawiedliwąkto ma sprawiedliwą — ma słuszność..
ALEKSANDER
Widzę, żebyś mię ty prędko osądził.
ANTENOR
Swoje sumnienie każdego ma sądzić.
ALEKSANDER
Znać, że u ciebie gospodą posłowie.
ANTENOR
Wszystkim ućciwym dom mój otworzony.
ALEKSANDER
A zwłaszcza, kto nie z próżnymi rękoma.
ANTENOR
Trzeba mi bowiem sędziom na podarki,
Bom cudzą żonę wziął, o którą czyniąo którą czynią — o którą toczy się sprawa..
ALEKSANDER
Nie wiem o żonęNie wiem o żonę — nie wiem, czy o żonę., ale dary bierzesz,
Od Greków zwłaszcza; moje na cię małe.
ANTENOR
I żon, i cudzych darów nierad biorę.
Ty, jako żywiesz, tak, widzę, i mówisz
Niepowściągliwie; nie mam z tobą sprawy.
ALEKSANDER
I mnie żal, żem cię o co kiedy prosił.
Ufam swym bogom, że i krom twej łaski
Najdę, kto rzeczy mych podpierać będzie.
ANTENOR
Taki, jakiś sam.
ALEKSANDER
Da Bóg, człek poćciwy.
Mądrość, Młodość CHORUSPoczątek pierwszego stasimon.
By rozum był przy młodości
Nigdy takiej obfitości
Pereł morze i ziemia złota nie urodzi,
Żeby tego nie mieli tym dostawać młodziŻeby tego nie mieli tym dostawać łodzi — nie ma takich skarbów, za które młodzi nabyć by mogli rozum..
Mniej by na świecie trosk było,
By się to dwoje łączyło;
I oni by rozkoszy trwalszych używali,
Siebie ani powinnych w żal by nie wdawali.
Teraz, na rozum nie dbając,
A żądzom tylko zgadzając,
Zdrowie i sławę tracą, tracą majętności
I ojczyznę w ostatnie zawodzą trudności.
O Boże na wielkim niebie!
Drogo to, widzę, u Ciebie
Dać młodość i baczenie za raz; jedno płacić
Drugim trzeba: to dobre, a tego żal stracić.
Ale oto Helenę widzę: co też teraz
Nieboga myśli wiedząc, że dziś o niej w radzie
Ostateczne namowy, ma li w Troi zostać
Czyli Grecyją znowu i Spartę nawiedzić?
Kobieta, Ojczyzna, Żona HELENAPoczątek drugiego epeisodion.
Wszytkom ja to widziała jako we zwierciedle,
Że z korzyści swej nie miał długo się weselić
Bezecny Aleksander, ale mu wczas mieli
I dobrą myśl przekazie przeważni Grekowie.
Więc on, jako drapieżny wilk rozbiwszy stado,
Co nadalej uciekał, a oni zaś, jako
Pasterze ze psy, za nim. I ledwe do tego
Nie przyjdzie, że wilk owcę na ostatek musi
Porzucić, a sam gdzie w las sromotnie uciecze.
Niestety, jakież moje będą przenosiny?
Podobno w tył okrętu łańcuchem za szyję
Uwiązana, pośrzodkiem greckich naw popłynę.
Z jakąż ja twarzą bracią swąbracią swą — braćmi Heleny, jako córki Zeusa i Ledy, byli Kastor i Polluks. miłą przywitam?
Jakoż ja, niewstydliwa, przed oczy twe naprzód,
Mężu mój miły, przyjdę i sprawę o sobie
Dawać będę? A będęż w twarz ci wejźrzeć śmiała?
Bodajżeś ty był nigdy Sparty nie nawiedził,
Nieszczęsny Pryjamida! Bo czego mnie więcej
Nie dostawało? Zacnych książąt córką będąc
Szłam w książęcy dom zacny; dał był Bóg urodę,
Dał potomstwo, dał dobrą nade wszytko sławę.
Tom wszytko prze człowieka złego utraciła.
Ojczyzna gdzieś daleko, przyjaciół nie widzę,
DziatkiDziatki — Helena miała, według Homera, jedną córkę: Hermionę., nie wiem, żywe li; jam sama coś mało
Od niewolnice rożna, przymówkom dotkliwym
I złej sławie podległa, a co jeszcze ze mną
Szczęście myśli poczynać, ty sam wiesz, mój Panie.